Siedem dekad. Powojenne życie literackie Chorzowa. Wykład w Muzeum

18 stycznia 2017 roku (środa), o godz. 17.00, w Muzeum w Chorzowie wygłoszę wykład zatytułowany: Siedem dekad. Powojenne życie literackie Chorzowa.

Serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych tym tematem, a szczególnie chorzowskich twórców, którzy być może odnajdą siebie w mojej narracji o 70 latach powojennego życia literackiego w Chorzowie. A jest o czym mówić… Choć nie zawsze dobrze ;)…

Czekam na Was w Muzeum w Chorzowie!

CCF20170116_00000 - Kopia

migawka

                                                                pamięci Mamy

 

pamiętam rząd haczyków z zawieszonymi równo

małymi ręcznikami i półkę pod lustrem z kubkami

szczoteczkami i pastą; pamiętam że kolega zdradził

wszystkim sekret który powierzyłam tylko mojemu

stolikowi; i że była inka której nie znosiłam;

w sumie pamiętam to co każdy; moja migawka nie

utrwaliła niczego szczególnego poza wystrzałem

żarówki tuż nad sześcioletnimi głowami; poza

pierwszą miłością tak słabą że dziś już zupełnie

wyblakłą może nawet nigdy nieistniejącą;

o wiele więcej uchwyciła w życiu mojej mamy;

gdy patrzę na fotografię widzę rząd dziewczynek

niańczących lalki; ile z nich obchodziło w tym roku

rocznicę urodzin; ile odeszło nim zdążyło

przeżyć coś ważnego; mąż mówi że doszywam mit

do chwili uchwyconej przez martwą migawkę;

że to nic szczególnego tylko zdjęcia z życia

przedszkolnego; a jednak martwi mnie smutna

mina mojej mamy jedynej stojącej obok

siedzących ciasno koleżanek i swobodnie

rozkraczającego się na dywaniku chłopca;

mąż mówi że to złudzenie bo co można zobaczyć

przez ułamek sekundy

Wspomnienie o Andrzeju Adamkiewiczu, poecie z „Monady”

Tekst drukiem ukazał się w miesięczniku społeczno-kulturalnym „Hajduczanin” (nr 1/2017).

W czwartek, 15 grudnia 2016 roku, zmarł Andrzej Adamkiewicz (1958-2016). Na literackiej mapie Chorzowa może słabo rozpoznawany, nie znalazł się przecież w żadnej z obu chorzowskich antologii poezji[1], a szkoda, bo obok Krzysztofa Karwata, Piotra Zaczkowskiego i Antoniego Podleśnego był czwartym poetą, który należał do osławionej Grupy Pracy Twórczej „Monada”, założonej w listopadzie 1976 roku[2]. Razem z tą poetycką czwórką działał jeszcze plastyk Janusz Bocianowski, którego grafiki zdobiły jedyne tomiki grupy wydane w 1980 i 1981 roku[3]. Nie była to formacja programowa, gdyż sami założyciele twierdzili, że dalecy są „(…) od formułowania manifestów, które już w swej istocie zakładają istnienie poetyk normatywnych”[4], a o tym, że są „(…) razem, zadecydowała długoletnia przyjaźń oraz niewątpliwa zbieżność (…) myśli, odczuć, pragnień”[5]. Razem udało im się przetrwać do ok. 1982 roku i zrealizować z dużym powodzeniem, jak na tamte siermiężne warunki przełomu lat 70. i 80., jeden ze swoich głównych celów. Mianowicie, udało im się ożywić młode środowisko literackie Chorzowa.

Nie tylko aktywnie tworzyli pod okiem katowickiego Oddziału ZLP, w którym należeli do Koła Młodych, a także pod troskliwymi skrzydłami Pałacu Młodzieży w Katowicach w tamtejszym Kole Literackim, ale sami stali się inicjatorami i współorganizatorami ważnych ogólnopolskich mityngów poetyckich, które miały miejsce w pierwszej połowie lat 80. w Chorzowie (I OMP „Pomówmy o wartościach” – 13-14 marca 1980 roku; II OMP „W imię wartości” – 24-26 kwietnia 1981 roku). Swoje wiersze drukowali w takich periodykach, jak: „Student”, „Studenckim piórem” czy „Integracje”. Ponadto znalazły się one również w książce Studenckie grupy i kluby poetyckie zredagowanej przez Jerzego Leszina-Koperskiego i Andrzeja K. Waśkiewicza, która ukazała się w Warszawie w 1979 roku. Grupa nawiązała też współpracę z redakcją młodzieżową Polskiego Radia w Katowicach, gdzie zrealizowała m.in. program będący jej autoprezentacją. Na terenie Chorzowa odbyło się kilka spotkań autorskich „Monady” zorganizowanych w „Kocyndrze”, np. w styczniu 1981 roku poeci wzięli udział w I Konfrontacjach Śląskiej Poezji, które poprowadził Zygmunt Korus (niestety kolejnych KŚP już nie było), a także w maju tego samego roku spotkali się z publicznością na scenie „Kocyndra”.

Prym w „Monadzie” zdecydowanie wiódł Krzysztof Karwat, którego teksty znalazły się w tomach opublikowanych po wspomnianych mityngach i który już po rozbiciu się formacji nadal był widoczny na łamach literackiej i studenckiej prasy, w 1986 roku ukazał się jego debiutancki tomik Powtórka z polskiego (potem były jeszcze dwa zbiory wierszy i szereg książek niepoetyckich, w tym wydanie krytyczne dzieł Stanisława Bieniasza i opracowanie historii Teatru Rozrywki), a w 1987 roku poprowadził w Chorzowie Seminarium Poetyckie „Nasze miejsce: wczoraj i dziś”, którego pokłosiem była książka pod tym samym tytułem. Obecnie natomiast prowadzi w Teatrze Rozrywki autorski cykl spotkań „Górny Śląsk – świat najmniejszy” i jest redaktorem naczelnym kwartalnika „Fabryka Silesia”. W szeroko pojętej kulturze udało się też pozostać Piotrowi Zaczkowskiemu, który wydał trzy tomiki wierszy (1983, 1990, 1993) oraz dziennik Szkoła złudzeń (2014), a ponadto jest dyrektorem instytucji Katowice Miasto Ogrodów – Instytucja Kultury im. Krystyny Bochenek.

Z literackiej mapy Chorzowa i Śląska zupełnie natomiast zniknęli Antoni Podleśny i Andrzej Adamkiewicz. O tym pierwszym słuch zaginął. Niektórzy mylą go z Alojzym Podleśnym, ale to dwie różne postacie. Dzieli je chociażby różnica kilku dekad w dacie urodzin. Antoni był z 1957 roku, a Alojzy z 1933 roku. Antoni oprócz wierszy opublikowanych pod wspólnym szyldem „Monady” niczego nie wydał, natomiast Alojzy m.in. ogłosił drukiem tomiki Moje porządkowanie świata (1988) i Butik z wierszami (1990), a także w 1987 roku na antenie Polskiego Radia wyemitowano jego słuchowisko Kinderarchat, ponadto jego twórczość znalazła się w kilku almanachach i antologiach, np. w chorzowskim zbiorze Jak smagnięcie gałązką (2002).

Z kolei Andrzej Adamkiewicz oprócz okazjonalnie wydrukowanych wierszy w okresie aktywności „Monady” i dwóch zbiorowych tomików tejże grupy, opublikował jeszcze omówienie I OMP „Pomówmy o wartościach” na łamach „Radaru” (nr 6 z 1980 roku). Jego wiersze można odnaleźć w piśmie studentów Uniwersytetu Śląskiego „Studenckim piórem” (nr 1 z 1980 roku; nr 1 z 1981 roku), zeszytach Ruchu Kulturalnego i Artystycznego SZSP „Integracje” (maj 1981 rok), dwóch wspomnianych tomikach „Monady” oraz w zbiorze będącym pokłosiem I OMP „Pomówmy o wartościach” (1980). Potem, można powiedzieć, zamilkł poetycko, ale jeśli istotą poezji jest dawanie ludziom nadziei, że w tym życiu jest coś więcej niż żołądek i trwoga, to jego życie było w pewnym sensie poezją. Jako bowiem listonosz roznosił ludziom także dobre wiadomości, słowa, na które bardzo oczekiwali; dawał im nadzieję, że w zaklejonej kopercie jest dowód tego, iż ktoś o nich pamięta; dostarczał im dowody na to, że nie wszystek umrą, bo zostaną po nich chociażby listy. Sądzę, że taka interpretacja nie jest nadużyciem, skoro sam autor w drugim zbiorze „Monady” napisał: „Poezja jest dla mnie sposobem istnienia, sposobem uczestniczenia w życiu”[6]. Realizował więc własną poezję właśnie poprzez życie, poprzez bycie listonoszem.

Po Andrzeju pozostanie zatem tych kilka wydrukowanych wierszy i jasny punkt na literackiej mapie Chorzowa przełomu ósmej i dziewiątej dekady, którym była „Monada”; pozostanie pamięć ludzi, z którymi żył, którym przynosił listy, paczki i dobre słowo. Pozostaną dorosłe już dzieci: Jakub i Zuzanna oraz wnuczki: Marta, Maria i Wanda. Pozostanie tomik złożony przez Piotra Zaczkowskiego, by wspomóc leczenie ciężko chorego Andrzeja, tomik, który poszedł do druku w dniu jego śmierci… Wreszcie pozostanie swoiste poetyckie pożegnanie opublikowane w drugim zbiorze „Monady”:

Moment wyjścia

Zamyślone ręce

szukają modlitwy

lecz gdzież im tam do niej

nawet papierosa trzymają niepewnie

 

Balansują na pajęczej nici

ostatnich oddechów

kładą na oczy ciężkie monety

toczą pod powieką kamień snu

w górę

w górę[7]


[1] Chodzi o zbiory: Antologia twórczości literackiej. Wstęp M. Smuda-Machoń, M. Kisiel. Chorzów 1997; Jak smagnięcie gałązką. Antologia twórczości literackiej. Red. B. Dziekańska, S. Przybyłowski. Chorzów 2002.

[2] Andrzej Adamkiewicz dołączył do niej później. W opracowaniu Studenckie grupy i kluby poetyckie, wydanym w 1979 roku pod red. J. Leszina-Koperskiego i A. K. Waśkiewicza, skład grupy jest jeszcze trzyosobowy: Karwat, Zaczkowski i Podleśny.

[3] Zob. Wiersze grupy poetyckiej MONADA. Katowice 1980; A. Adamkiewicz, J. Bocianowski, K. Karwat, A. Podleśny, P. Zaczkowski: MONADA. Gliwice 1981.

[4] K. Karwat, A. Podleśny, P. Zaczkowski, [Samookreślenie], [w:] Studenckie grupy i kluby poetyckie. Wiersze. Manifesty. Saookreślenia, wybór, oprac. i red. J. Leszin-Koperski, A. K. Waśkiewicz, Warszawa 1979, s. 309.

[5] Tamże.

[6] A. Adamkiewicz: [Słowo wstępne do jego wierszy], w: A. Adamkiewicz, J. Bocianowski, K. Karwat, A. Podleśny, P. Zaczkowski: MONADA…, s. 7.

[7] Tenże: Moment wyjścia, w: Tamże, s. 9.

Trzy lata „Śląska” w okładkach

Przy tworzeniu tych 36 numerów byłam obecna w Redakcji, choć formalnie w stopce byłam przez 35 numerów (od numeru 2/2014 byłam w stopce jako odpowiedzialna za stronę slaskgtl.pl, a od numeru 6/2014 jeszcze jako odpowiedzialna za dział krytyki). Wiele się w tym czasie zmieniło, nie tylko w szacie graficznej pisma.

Okładki 2014

OKŁADKI 2014

Okładki 2015

Okładki 2015

Okładki 2016

Okładki 2016